Powszechnie wiadomo, że grypa jest ostrą chorobą wirusową, której towarzyszy gorączka, ból głowy, bóle ciała, kaszel i katar. Najlepszym sposobem na walkę z grypą jest zapobieganie jej. Aby wykryć chorobę przed pojawieniem się objawów, naukowcy z Gdańska i Kalifornii wynaleźli diament, który pomoże zwalczyć grypę, informuje igdansk.com. W tym artykule opowiemy Wam więcej o tym wynalazku.
Jak się pojawił
Każdego roku dwa miliony ludzi na całym świecie zaraża się wirusami grypy. Powoduje to setki milionów dolarów strat biznesowych rocznie, ponieważ pracownicy nie mogą iść do pracy. Według Departamentu Epidemiologii w Polsce tylko w grudniu 2017 r. w kraju zdiagnozowano 90 000 przypadków grypy i podejrzeń zachorowań.
W związku z aktywnym rozprzestrzenianiem się choroby, naukowcy z Politechniki Gdańskiej postanowili stworzyć diamentowy biosensor, który może wykryć wirusa grypy w ślinie pacjenta w mniej niż pięć minut. Ogólnie rzecz biorąc, wynalazek ten przypomina wyglądem glukometr i każdy będzie mógł go trzymać w swojej domowej apteczce.
Opracowanie
Na Politechnice Gdańskiej polsko-amerykański zespół naukowców pod kierownictwem doktora inżyniera Roberta Bogdanowicza z Katedry Metrologii i Optoelektroniki na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki stworzył diamentowy czujnik, który może szybko wykrywać grypę w organizmie. W projekt zaangażowani byli naukowcy z Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego, California Institute of Technology oraz SensDx.

Ten diamentowy biosensor jest wynalazkiem zdolnym do wykrywania patogenów grypy. Diament ten jest alternatywą dla istniejących testów, które odróżniają infekcje wirusowe od bakteryjnych. W przypadku tego wynalazku powierzchnie diamentowe są tworzone na maszynie do syntezy diamentów Centrum Zaawansowanych Technologii „Pomorze”. Zagłębiając się w rozwój tego biosensora, naukowcy osadzili złącze chemiczne na podłożu diamentowym o grubości 1/8 włosa, które umożliwia przyłączenie przeciwciał wyprodukowanych przez biotechnologów z Gdańska. Jeśli parametry elektryczne biosensora zmienią się podczas testu, oznacza to, że doszło do infekcji.
Ogólnie rzecz biorąc, biosensor ma postać testu. Końcówki urządzenia są jednorazowe, ale można poprosić o ich recykling. Materiał biologiczny, tj. ślina, jest nakładany na małą płytkę. Urządzenie jest przeznaczone do użytku domowego, ale jego twórcy planują stworzyć większą i bardziej wyrafinowaną wersję, która będzie mogła być używana w klinikach i izbach przyjęć. Urządzenie jest również dość przystępne cenowo, więc większość mieszkańców Gdańska będzie mogła je kupić.
W wywiadzie gdański naukowiec zauważył, że obecność innych bakterii i grzybów podczas pomiaru nie przeszkadza biosensorowi w pokazaniu dokładnego wyniku, a dzięki diamentowej powierzchni wynalazek jest bardzo czuły. W swoim komentarzu profesor Robert Bogdanowicz zauważył, że diament jest od dawna stosowany w takich urządzeniach, ponieważ jest stabilną powierzchnią, która jest wygodna w użyciu jako czujnik elektrochemiczny, ponieważ nie powoduje rozkładu wody. Jest to bardzo ważne, ponieważ większość substancji biologicznych opiera się na wodzie. Naukowiec zauważył, że diament jest lepszy niż złoto, i choć ten materiał jest znacznie droższy, ale jest tego wart.
Diamentowy biosensor jest więc ciekawym wynalazkiem gdańskich i amerykańskich naukowców. Urządzenie to ma szansę stać się popularne, ponieważ jest w stanie dość szybko i wygodnie wykrywać wirusa u ludzi. Jest to największa zaleta tego wynalazku, ponieważ każdy chce szybko poznać swój stan zdrowia.