Waldemar Chyliński to polski poeta, bard i autor tekstów piosenek, którego twórczość wywarła ogromny wpływ na rozwój poezji śpiewanej oraz piosenki turystycznej w Polsce. Jego wiersze nie tylko zdobią strony tomików, ale regularnie wybrzmiewają ze sceny w wykonaniu legend polskiej muzyki. Dominują w nich refleksja nad codziennością, melancholia oraz subtelne piękno poetyckie, tak cenione przez miłośników piosenki intelektualnej. O artystycznych dokonaniach oraz wkładzie Waldemara Chylińskiego w rozwój polskiej kultury opowiadamy w tym artykule na igdansk.com.
Pierwsze sukcesy twórcze
Waldemar Chyliński urodził się 13 września 1953 roku w Gdańsku – mieście, które wciąż podnosiło się z zniszczeń II wojny światowej. Ojciec barda był krawcem i marynarzem, a matka pedagożką i dyrektorką przedszkola. Już w czasach szkolnych Waldemar zaczął pisać wiersze, jednak początkowo zdecydował się pójść ścieżką zawodową rodziców. Najpierw uczył się w gdańskim technikum okrętowym „Conradinum”, a następnie studiował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie. Jednak powołanie do poezji i muzyki okazało się silniejsze.
Chyliński głęboko zanurzył się w świat poezji i piosenki dzięki wydarzeniom z 1971 roku. To wtedy znany trójmiejski bard, Grzegorz Marchowski, zaprezentował na studenckim przeglądzie piosenki turystycznej kompozycję muzyczną do wiersza Waldemara. Było to pierwsze publiczne wykonanie utworu Chylińskiego, które otworzyło mu drzwi do kultury piosenki studenckiej. Z kolei dzięki muzykowi i poecie Januszowi Kasprowiczowi, wiersze Waldemara po raz pierwszy ukazały się w lokalnej prasie.
Chyliński wspominał, że to właśnie Marchowski i Kasprowicz wciągnęli go w artystyczne środowisko. Tam na młodego barda czekały konkursy muzyczne, przeglądy i kluby, w których młodzież śpiewała autorskie piosenki o życiu, naturze i wędrówkach. Od tego momentu Waldemar Chyliński zaczął aktywnie tworzyć teksty, brać udział w festiwalach i ostatecznie stał się kluczową postacią w kręgu twórców polskiej poezji śpiewanej. Jako wykonawca zadebiutował w słynnym gdańskim klubie studenckim „Żak”.

Wiersze o codzienności, która jest ważna
Waldemar Chyliński wydał dwa główne zbiory poezji:
- „Szary blues” (1978);
- „Zaproszenie do snu” (1985).
W obu książkach zebrano krótkie i powściągliwe wiersze, oparte na obserwacjach i osobistych doświadczeniach autora. Chyliński bez zbędnych upiększeń pisze o życiu codziennym – o relacjach międzyludzkich, wspomnieniach, poczuciu przemijającego czasu, a także o naturze i morzu, które zajmują ważne miejsce w jego tekstach. Poezja barda skupia się na istotnych momentach i wewnętrznych przeżyciach, które są bliskie czytelnikowi niezależnie od jego wieku czy bagażu życiowego.
Z czasem poszczególne wiersze Chylińskiego zaczęły stawać się piosenkami. Jeden z jego najbardziej znanych tekstów – „Na poduszkach moich dłoni” – został opatrzony muzyką i wykonany przez Elżbietę Adamiak. Współpraca z wokalistami udowodniła, że poezja Chylińskiego naturalnie brzmi ze sceny, nie tracąc przy tym intymności i szczerości wpisanej w tekst.
Z biegiem lat gdański poeta coraz częściej tworzył wiersze, od razu myśląc o ich brzmieniu w piosence. Teksty stały się bardziej rytmiczne, aby łatwiej wpadały w ucho. Przy tym treść utworów wcale nie zubożała. Przeciwnie – taka forma pomogła lepiej przekazać myśli i uczucia, czyniąc je bliższymi słuchaczom, którzy odbierali te teksty nie tylko na papierze, ale i z estrady.
Liryka Waldemara Chylińskiego stała się rozpoznawalna i bliska publiczności, ponieważ pokazuje ludzkie życie takim, jakie jest naprawdę. W tekstach poety nie ma dążenia do wyjaśniania świata, oceniania wydarzeń czy narzucania czytelnikowi konkretnych wniosków. Autor opisuje uczucia, nastroje i stany, które towarzyszą każdemu z nas – podczas rozmów, spacerów, chwil samotności czy obserwacji morza i miasta.
Wiersze Chylińskiego trafiają do odbiorców, bo nie narzucają idei i nie podpowiadają, jak należy je interpretować. Zostawiają przestrzeń na pauzę, na własne myśli i emocje. Czytelnik lub słuchacz sam decyduje, co jest dla niego ważne w tych strofach, dzięki czemu wiersze te odbierane są jak osobista historia. Łatwo odnaleźć w nich odbicie własnych doświadczeń, nawet jeśli różnią się one od tych opisanych przez autora.

Bard, którego piosenki stały się klasyką
Waldemar Chyliński to artysta, który nie tylko wykonuje utwory, ale przeżywa każde słowo, będąc autorem tekstów, a często i muzyki. Jego poezja nie traci głębi, gdy staje się piosenką – wręcz przeciwnie, melodia pomaga słowom wybrzmieć jeszcze wyraźniej.
Twórczy rozwój Chylińskiego jako barda został utrwalony na trzech albumach muzycznych:
- „A może tylko nam się zdaje” (2001) – nostalgiczny zbiór nagrań archiwalnych z lat 70. i 80.;
- „Słowa, słowa” (2003) – pierwsza w pełni studyjna praca nagrana od podstaw;
- „Stało się życie” (2018) – dojrzały album, na którym stare i nowe utwory zyskały świeży oddech dzięki aranżacjom Piotra Murackiego.
Niektóre teksty gdańskiego poety stały się tak popularne, że znają je nawet osoby niekojarzące solowej twórczości barda:
- „Piosenka wariata” – hit z czasów współpracy z kabaretem piosenki Kaczki z Nowej Paczki;
- „Wszystko co złe omija mnie” – mistrzowskie połączenie tekstu Chylińskiego i muzyki Stanisława Soyki w wykonaniu Grażyny Łobaszewskiej;
- „Sen na pogodne dni” – legendarny utwór, który jako pierwsza zaśpiewała Beata Bartelik.
Waldemar Chyliński zawsze znajdował się w centrum życia artystycznego. Jego teksty do swojego repertuaru wybierali najlepsi polscy wokaliści, tacy jak:
- Elżbieta Adamiak;
- Magda Umer;
- Zbigniew Zamachowski.
Gdański poeta z łatwością znajdował wspólny język zarówno z grupami rockowymi (Mr. Zoob, Babsztyl), jak i kolegami po fachu – Adamem Drągiem, Jackiem Zwoźniakiem i innymi. Z czasem twórczość Chylińskiego stała się wzorcem poezji śpiewanej – kompozycji dla tych, którzy w piosence cenią nie tylko rytm, ale przede wszystkim sens.

Nowe życie starego hitu Chylińskiego
W 2023 roku piosenka Waldemara Chylińskiego „Sen na pogodne dni”, napisana pod koniec lat 80., otrzymała nowe życie dzięki kinu. W 1987 roku Beata Bartelik wykonała ten utwór w konkursie młodych talentów „Od Opole do Opole” i zakwalifikowała się do finału podczas XXIV Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.
Po dekadach melodia ta wybrzmiała ponownie dla nowej widowni w filmie „Skołowani” – polskiej adaptacji francuskiej komedii „Tout le monde debout”. W polskim filmie piosenka Chylińskiego pojawia się kilkakrotnie w kluczowych momentach, dodając ciepła i lekkości scenom z udziałem głównych bohaterów, granych przez Agnieszkę Grochowską i Michała Czerneckiego.
Dzięki filmowi utwór „Sen na pogodne dni” znalazł się na 6. pozycji w aplikacji Shazam. W nowej wersji zaśpiewała go Ania Karwan, pomagając staremu hitowi dotrzeć do młodszych słuchaczy. W ten sposób wiersz Chylińskiego sprzed ponad 35 lat zyskał zupełnie nowe brzmienie. Eksplozja popularności tej kompozycji potwierdziła, że dobre piosenki nie starzeją się, lecz odnajdują swojego odbiorcę w każdej epoce.
Waldemar Chyliński to mistrz słowa, który potrafił przekuć refleksje o szarej codzienności w sztukę wysoką, zrozumiałą dla każdego. Jego droga od młodego poety do uznanego klasyka polskiej poezji śpiewanej pokazuje, że głębokie uczucia i myśli można przekazać prosto i szczerze. Twórczość Waldemara Chylińskiego pozostaje ważnym elementem polskiej tożsamości kulturowej. Jego poezja i muzyka wciąż znajdują nowych słuchaczy, przypominając, że nawet w najciemniejszych chwilach warto zachować światło wewnątrz siebie.