Mecze „Lechii” Gdańsk i „Arki” Gdynia zawsze przyciągają uwagę widzów nie tylko z Pomorza, ale także z całej Polski. Spotkania klubowe odbywają się od ponad 50 lat i należą do najciekawszych poza polską ekstraligą. Przez długi czas drużyny mogły zagrać w ekstraklasie tylko 6 razy, pisze igdansk.com.
Pierwszy mecz
Pierwszy mecz oba kluby zagrały ze sobą we wrześniu 1964 roku w Gdańsku w II lidze.
„Lechia” właśnie rozpoczęła swoje występy na profesjonalnym poziomie, więc zespół w tym czasie można nazwać prawdziwym nowicjuszem w profesjonalnych turniejach piłkarskich w Polsce. Zespół powstał zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Był to klub fabryczny przy Biurze Odbudowy Portów. Klub stopniowo zyskał szaloną popularność wśród mieszkańców miasta.
W przedwojennym Wolnym Mieście zespół zyskał szacunek wśród licznych fanów, których już w latach 60. było dużo w wielu miejscowościach. Komunistyczne władze stalinowskich lat nie chciały żadnego rozwoju sportowego dla Polaków, dlatego kategorycznie ostro reagowały na takie inicjatywy.
„Lechia” stopniowo zdobywała doświadczenie i rosła w siłę. W 1948 roku wygrała pierwszą ligę, a w 1955 roku zagrała w finale Pucharu Polski, przegrywając z warszawską „Legią”.
Nawet lokalni analitycy, którzy badali historię klubów, nie mogą podać dokładnej liczby sezonów, ile dokładnie występowała „Arka” przed pierwszym spotkaniem w derby. Zespół z Gdyni był znacznie starszy, gdyż był założony już w 1929 roku za czasów II Rzeczypospolitej. Obecna nazwa pojawiła się dopiero w 1952 roku. Istnieje wersja, że przed pojawieniem się znanej nazwy nastąpiło połączenie i przekształcenie 25 jednostek i kół sportowych. Stopniowo, dzięki długiemu procesowi zmian, zespół otrzymał obecną nazwę.

Warto zauważyć, że pierwsze spotkanie zespołów okazało się dość popularne, ponieważ na trybunach zgromadziło się 15 tysięcy widzów. W tym czasie takich wskaźników nie osiągały nawet czołowe kluby w europejskich turniejach. Wśród nich było kilka tysięcy osób z Gdyni. Ludzie próbowali dostać się na stadion w jakikolwiek sposób. Kibice zajęli jeden z sektorów i choć byli w mniejszości, nie pozwolili przyćmić dla siebie święto ze strony fanów „Lechii”.
W 1964 roku mecz odbył się na stadionie przy Traugutta we wrześniu. Wielu widzów zapamiętało grę Romana Korynta, Zbigniewa Żemojtela, Stanisława Gadeckiego i innych.
Mecze na stadionie „Arka”
Najsłynniejsza gra odbyła się 20 czerwca 1984 roku. Drużyny spotkały się na dawnym stadionie „Arka”. Wtedy też miało miejsce największe zwycięstwo „Lechii” w derbach – “Lechia” wygrała 4:1 (trzy gole Jerzego Kruszczyńskiego i jeden Jacka Grembockiego). Biało-zieloni również dwukrotnie pokonali piłkarzy „Arki” w 1983 i 1992 roku 3:0.
„Lechia” w tym czasie walczyła o wejście do pierwszej ligi, „Arka” wręcz przeciwnie – próbowała zachować twarz. Jerzy Kruszczyński następnie został najlepszym strzelcem ligi, strzelając 31 bramek. Wiele utyskiwań, także ogólnopolskiej prasy, dotyczyło pracy śląskiego sędziego.
Znaczna część kibiców gdańskiego klubu uważa, że najważniejszy mecz w historii klubu odbył się przeciwko turyńskiemu „Juventusowi”. Do wyróżniających się wydarzeń należy również finał Pucharu Polski z „Piastem” rok wcześniej.
W przeddzień meczu kibice z Gdańska zdobyli legendarną trybunę „Arka”, tzw. „Górkę”. Najbardziej zagorzali kibice żółto-niebieskich prawie zawsze byli podczas meczów w tej lokalizacji. Podczas derbów w 1984 roku słynna górka została podbita przez kibiców „Lechii”, odpędzając fanów „Arki”.

Walka o miejsca była długa i napięta. Ta część stadionu była uważana za symbol dawnego stadionu „Arka”. Oferował wspaniałe widoki nie na boisko, ale na wspaniały kompleks tenisowy. W 2000 roku teren, na którym „Arka” rozgrywała mecze od 1932 roku, nabył biznesmen Ryszard Krauze. Piłkarze przenieśli się na stadion przy ulicy Olimpijskiej.
Nowy stadion został otwarty w 2011 roku. W sumie stadion otrzymał 15 tysięcy miejsc. Tam rozegrano ostatnie derby z „Lechią”. Padł remis 2:2. Następnie „Arka” wyleciała z elity i pożegnała się z ekstraklasą, podobnie jak w 1984 roku.
Kibice
Do życia piłkarskiego Polski w latach 80. na stałe wtargnęli chuligani. Derby naznaczone były wulgaryzmem i przemocą. Na trybunach można było zobaczyć banery „Betoniarze dobierzemy się do was” (Betoniarze to określenie “Lechii”, która była Budowlanym Klubem Sportowym).
Z czasem te slogany odeszły do lamusa. W 1997 roku nie dokończono spotkania. Z powodu burd mecz został uznany nieudany dla „Lechii”.
Analitycy i dziennikarze wciąż nie potrafią wyjaśnić, dlaczego nienawiść wśród fanów była tak silna. Oprócz czynnika sąsiedzkiego specjaliści zwracali również uwagę na rozwój klubów.

„Arka” powstała wcześniej. Jeśli wziąć pod uwagę pierwszą datę założenia klubu 1929 rok – „Lechia” powstała dopiero po zakończeniu II wojny światowej. Natomiast mieszkańcy Gdańska są dumni, że uzyskali prawa miejskie w XIII wieku, a Gdynia dopiero w XX wieku.
Za klub z największego miasta na Pomorzu kibicowali głównie mieszkańcy blokowisk. Najbardziej znanym fanem „Lechii” jest były szef polskiego rządu Donald Tusk.
W 2019 roku doszło do zamieszek, ponieważ kibice gdańskiej „Lechii” z powodu zakazu nie dostali się na derby w Gdyni. Niektórzy z nich następnie zaatakowali policjantów. Funkcjonariusze organów ścigania zostali obrzuceni kamieniami, racami, petardami hukowymi, a także krzesełkami z lokali gastronomicznych.
Królowie derby
Tym imieniem można śmiało nazwać Jerzego Kruszczyńskiego. Dwa hat-tricki pozwoliły mu na zawsze pozostać w sercach kibiców „Lechii”. Jego postać jest nadal obgadywana przez fanów i zalecana, aby współcześni piłkarzy wzięłi z niego przykład.
Portugalski legionista Flávio Paixão również prawie wspiął się na ten szczebel. Udało mu się zdobyć dwa hat-tricki w konfrontacjach. Później napastnik okazał się najskuteczniejszy w historii polskiej ekstraklasy.

Nie trzeba nikomu mówić, jak ważny jest Flávio dla „Lechii” w kontekście znanych derbów. Podczas pobytu w gdańskim klubie strzelił przeciwko „Arce” sześć bramek, które często decydowały o losach meczów. Nieprawdopodobnym faktem jest to, że napastnik nie zdołał się zatrzymać w reprezentacji Portugalii pomimo udanych występów w ekstraklasie.
Sam piłkarz wypowiadał się na temat swojego stosunku do meczu z zasadniczym rywalem. W przeddzień spotkań z „Arką” fani często odwiedzają trening. Pewnego stopnia jest to motywacja dla samych graczy, ponieważ w tym momencie zdają sobie sprawę, że wychodzą na boisko właśnie dla fanów. Paixão wspominał, że rozmowy z kibicami istnieją w wielu krajach w przeddzień meczów.
Te skrajności dla Portugalczyka nie były niczym nowym. Dla niego powrót na stadion, aby zagrać w derby, jest ważnym wydarzeniem. Atmosfera wielkich meczów motywuje i przypomina, że kibice czekają na zwycięstwa i widowiskowe wydarzenia na boisku ze strony swoich faworytów.